Pokazywanie postów oznaczonych etykietą być kobietą. Pokaż wszystkie posty

Oscary 2017- czerwony dywan, czyli festiwal tkanin


Jest taka noc w lutym, kiedy nie patrzy się na godzinę oglądając transmisję na komputerze. Udaje się wtedy, że poniedziałek jest jak niedziela i wcale nie trzeba wcześnie wstać. Później chodzi się ledwo żywym, ale co tam... Oskary są tylko raz w roku!
Kto wygra jest najbardziej wyczekiwaną tajemnicą, ale zaraz po niej wyjawia się pytanie: kto się w co ubierze?
I po to przeczesuję internety w poszukiwaniu transmisji online z czerwonego dywanu, bo tam też odbywa się gala. 
Co dominuje tego roku? Złoto, biel, parę pasteli, troszkę czerni i trzy czerwone przypadki. Dywan nie mieni się kolorami tęczy, stroje są raczej kolorystycznie stonowane. Mnie osobiście zachwycają najbardziej stroje klasyczne. Cała reszta zdaje się być podobna do siebie, ewidentnie gwiazdy zasugerowały się paroma trendami.
To co wklejam tutaj to mały skrót (skrót więc nie ma wszystkiego, ani nawet połowy), oparty na moich własnych gustach i skojarzeniach. 
A więc...
Klasyka, która obroni się sama zawsze :)
  



















Piękna Meryl:



















Przybyła Bella z Pięknej i Bestii:
Pół żartem, pół serio, możemy się
 śmiać, ale każda z kobiet lubi być księżniczką w sukni nie mieszczącej się w drzwiach :)
Czyż nie?
Ten moment kiedy chcesz zabrać ze sobą swój ogródek uprawiany na czarnoziemach:
W klimacie bajkowym, pastele i element baśni:




















A Justin Timberlake postanowił zabrać swojego Oscara:
Było dużo bieli:





Dakota w filmach prawie nieubrana, dziś ubrana od stóp do głów, tak jakbyśmy nie widzieli już wszystkiego:
I tematycznie w jednym stylu (bardzo dobrym stylu):
Niektórzy zrozumieli aż za mocno minimalizm:
Lub postanowili spełnić marzenia o sukni bez względu na okoliczności:

Jeśli chodzi o fryzury, to czasem najlepszą fryzurą jest jej brak:
Ale jakie by stroje nie było, dziś nie wygrywa moda, a sztuka. Świętujemy kreowanie marzeń i nagradzamy tych którzy od życia codziennego nas odrywają.
Całą ceremonię otwiera Jimmy Kimmel prawdziwie stwierdzając, że nie da się powiedzieć czegoś co pojedna wszystkich. Tak jak nie da się ubrać tak, aby wszystkim się podobało...

Jesteś piękna! Dlaczego w to nie wierzysz?


Kobieta od zarania wieków jest i cudem i tajemnicą. Nie wiadomo czym bardziej. Dlaczego cudem to chyba każdy interpretuje inaczej. Tajemnicą, bo tak naprawdę nikt na ziemi zrozumieć jej nie może, nawet ona sama. Obok złożonej psychiki, ogromnej zdolności do empatii, wrodzonego instynktu matczynego, siódmego zmysłu został nam kobietom dany cud przekazywania życia. Nie tylko tego fizycznego, ale też duchowego. Rozjaśniamy wnętrza, wprowadzamy przeżycia, jesteśmy bezwzględne wobec szarości życia i ubarwiamy otoczenie.

Skąd więc bierze się w nas ogromny ból i choćby cień niepewności co do naszej piękności? Dlaczego widzimy się w tak ciemnych barwach? Dlaczego krytykujemy siebie same tak surowo? Często to nie otoczenie nas ocenia, a my same jesteśmy najgorszymi krytykami.
Mało się o nas dzisiaj mówi tak jak powinno. Wyretuszowane reklamy i społeczeństwo (też wyretuszowane) jak mantrę powtarza nam, że jesteśmy "nie dość..." "za mało..." albo "za bardzo...". I tak, gdzieś w odmętach duszy zasiano nam niepewność, ogromny niepokój o nasze piękno, a przecież je mamy. Nie na twarzy, nie w rozmiarze, ani stroju. I Bogu dzięki! Bo to wszystko się zmieni, twarz się pomarszczy, rozmiar się zwiększy bądź zmaleje, a strój podrze. Piękno zostanie.

Proponuję tutaj, teraz, podróż przez zaledwie 6 filmików. Nie musisz ich oglądać na raz, ale upewnij się żeby kiedyś obejrzeć wszystkie, bo każdy mówi o czymś ważnym. Poruszają kwestię dla nas bolesne i wiele dają do myślenia:

Genialne doświadczenie DOVE, poproszono kobiety o opisanie siebie i rysowano portret na postawie tego co mówiły, następnie poproszono obcą osobę o opisanie tych samych kobiet i narysowano drugi portret. Rysunki okazały się zupełnie różne... Same dla siebie jesteśmy najbardziej surowymi krytykami.
Gdyby Photoshop istniał w życiu ile byśmy zmieniły? Czy dalej wyglądałybyśmy jak my?

Filmik bazujący na komentarzach ludzi, którzy zawsze będą niezadowoleni. 

I coś z TED'a- ogromnej skarbnicy motywacji, ciekawostek, perełek, wiedzy niebanalnej i niepopularnej, gdzie każdy znajdzie coś dla siebie. Tutaj poruszająca historia Cameron Russel, która odkrywa tajemnice modelingu.
Sama nie przepadam za coachami i motywacyjnymi mowami wykrzykiwanymi na scenach, spotkaniach i wiecach, ale ta ma coś w sobie. Coś co pozwala chociaż na chwilę przypomnieć sobie kim się jest.

Dove jest mistrzem w tych filmikach, ogromne brawa dla nich za markę z przesłaniem!
Jeśli miałabyś określić siebie, które słowo być wybrała: przeciętna czy piękna?

Parę słów komentarza: tak naprawdę szukając tych filmików i gromadząc je, robiłam też to dla siebie. Nie po to żeby komukolwiek udowadniać bycie lepszym (bardzo daleko mi do feministki), ale żeby pamiętać, że iskierki życia w oczach nie będą płonąć, bez dokładania do wewnętrznego ogniska przekonania o byciu pięknym. Ta prawda "jesteś piękna" jest odporna nawet na najlepszą pamięć ludzką i trzeba ją sobie (albo nam wszystkim) nieustannie przypominać (tutaj także apel do Panów).


życie w kształcie sinusa

My kobiety mamy w sobie tyle tajemnic i niewyjaśnionych zagadek, że same się w nich gubimy. Gdyby psychikę porównać do tajemniczej krainy, to kształt labiryntu zbyt słabo oddawałby naszą złożoność. Jest to niesamowicie piękne i zachwycające, jeśli potraktujemy to z odpowiednim dystansem i dozą akceptacji, ale na co dzień nie jest to takie łatwe i oczywiste. W związku z tym pisane nam jest życie w kształcie siusoidy.

Dobre przeczucie


Od jakiegoś czasu towarzyszy mi właśnie takie "dobre przeczucie". Nie wiem czy to dlatego, że jestem kobietą i według teorii towarzyszy mi ta słynna intuicja, czy dlatego że swoje życie uzależniam od Szefa i staram się z nim gorliwie współpracować, czy tak po prostu każdy je ma.
To taki spokój mimo burzy, świadomość że żeby wstało słońce najpierw musi zajść za horyzont, może można nawet banalnie powiedzieć- optymizm.